Nie ma oddziałów największych światowych koncernów

Nie ma oddziałów największych światowych koncernów

W Polsce wciąż nie ma oddziałów największych światowych koncernów, które w końcu będa się usiały tu pojawić. Blisko połowa ankietowanych rezygnuje z przerw przysługujących im w czasie pracy.

Co gorsza, będzie on dzielony przez więcej lat pozostałych nam statystycznie do przeżycia.

W przesłanym PAP przez biuro prasowe PKN Orlen stanowisku podkreślono, że zarząd płockiego koncernu „jest gotów zawsze prowadzić konstruktywne negocjacje ze związkami zawodowymi”, jednak obecne żądania związku pracowników ruchu ciągłego „trudno nazwać konstruktywnymi, bowiem oznaczają one powrót do postulatów zgłaszanych przez ten związek w trakcie wcześniejszych negocjacji”. Analizie zostały poddane artykuły opublikowane od stycznia 2009 do marca 2011 r. w takich tytułach jak m.in.: „Die Welt”, „Die Sueddeutsche Zeitung”, „Frankfurter Rundschau”, „Der Spiegel”, czy „Die Zeit”. W przyszłości ten trend może jednak ulec odwróceniu – uważa Starzyk.

Wyniki badania wskazują, że przyzwolenie na nieuczciwość i niesumienność jest istotnie mniejsze niż akceptacja pracy ponad normę. Do tej pory pielęgniarki z nowych krajów członkowskich, które nie miały automatycznie uznawanych kwalifikacji (akceptowane są np. dyplomy medycznych studiów magisterskich i licencjackich), musiały przed rozpoczęciem pracy w Królestwie przechodzić intensywny, nawet półroczny kurs adaptacyjny.

„Polscy specjaliści i menedżerowie nie wykazują do tej pory dużego zainteresowania migracją zarobkową do Niemiec” – mówi nam Artur Skiba, wiceprezes Zarządu Stowarzyszenia Agencji Zatrudnienia, dyrektor zarządzający w firmie Antal International. Pisały, że Polakom nie opłaca się jechać do pracy na plantacje szparagów do Wielkiej Brytanii, więc decydują się na pracę u niemieckich rolników.

To w porównaniu z marcem 2010 r. wzrost o 4,1 proc. – podał wczoraj GUS.

I mają szansę na sukces, ten rynek szybko rośnie. Od marca pracownicy nie dostają wynagrodzeń z powodu trudnej sytuacji firmy.

Ponieważ niemieccy bezrobotni nie chcą zbierać szparagów, to polscy pracownicy są witani przez rolników z radością – poinformował Instytut Spraw Publicznych. Jego firma szacuje, że zapotrzebowanie na pracowników z Polski sięgnie około 600 tys. osób. Międzyrzec. Zamiast na ustawowe cele społeczne nadwyżki z opłat pobieranych od pracodawców wykorzystuje według własnego uznania. Pracuję nad pięcioma projektami, w tym jednym w Słupsku.

Te pieniądze powinny wspierać ludzi z zamykanych zakładów pracy. Międzyrzec. W mniejszych ośrodkach chcą inwestować nie tylko najwięksi międzynarodowi deweloperzy, jak Rank Progress czy Mayland Real Estate, lecz także mniejsze lokalne firmy, np. Żyrardów Investment i IVS Grupa. Janeda odniósł się m.in. do pojawiających się w publicznej debacie opinii, jakoby bezrobotni nie chcieli podejmować pracy, bo na bezrobociu im wygodnie.

W pierwszych dwóch miesiącach zarejestrowano w tym sektorze 724 firmy, podczas gdy wyrejestrowano aż 1311. – W tej branży już od dłuższego czasu nie działo się dobrze. Te przywileje kosztują. Ich średnie pensje były o 220 zł wyższe niż w Warszawie.

Wzrost płac zaskoczył ekonomistów. Od 1 maja Polacy mogą pracować w Niemczech bez pozwoleń.

Leave a Reply